Velib ma rok

logo Velib

Paryski system rowerów miejskich obchodzi pierwszą rocznicę działania. Zdążył stać się kolejnym symbolem Paryża i rozrósł się do 20000 jednośladów rozlokowanych na 1450 stacjach, co uczyniło go największym tego typu systemem na świecie. Przez ten czas 2.1 miliona paryżań i turystów odbyło 27.5 miliona podróży. Wielu stało się wiernymi, codziennymi użytkownikami. 3000 trójbiegowych rowerów (koszt produkcji: ok. 2000 dolarów za sztukę) zniknęło z systemu (dwa razy więcej niż to przewidywano) - widziano je w Rumunii, niektóre odnalazły się w kontenerach płynących do Maroka.

Wprowadzenie systemu poprzedziły dogłębne studia zarówno nad systemem funkcjonującym wcześniej w Lyonie (Vélo'v), jak i analiza zapotrzebowania na transport rowerowy w każdym z kwartałów centralnego obszaru Paryża (choć duży, Velib nie pokrywa i nie ma ambicji pokryć swoim zasięgiem całości obszaru stolicy Francji).

Mer centralnego Paryża Bertrand Delanoë stał się wrogiem numer jeden dla użytkowników samochodów, bo aby zrobić miejsce dla rowerów i szybkich autobusów, odebrał część pasów prywatnym samochodom. Niektóre jezdnie zostały również zwężone, aby poszerzyć chodniki. Okazuje się jednak, że zwolennicy samochodów są w mniejszości - notowania popularności Delanoë'go wzrosły.

Koszty dla miasta

Bezpośrednim operatorem systemu jest działająca również w Polsce firma reklamy zewnętrznej JCDecaux, która w zamian za wprowadzenie (115 milionów dolarów) i utrzymywanie systemu (który wymaga 285 etatów) otrzymała 1600 miejsc na reklamy wielkoformowatowe w mieście. Część tych powierzchni jest do bezpłatnej dyspozycji miasta. Pojawiają się jednak głosy, że doprowadziło to do przesycenia Paryża nośnikami reklamy zewnętrznej, ze szkodą dla estetyki, jak również skuteczności samych reklam. Eksperci rynku reklamowego określają kontrakt jako "niesamowicie lukratywny" dla JCDecaux.

Koszty dla użytkownika

Aby skorzystać z roweru, trzeba być subskrybentem systemu (1 euro za dzień, 5 euro za tydzień, 29 euro za rok). Na czas przejazdu na karcie kredytowej blokowana jest suma 150 euro, która jest pobierana z konta, jeżeli nie zwrócimy roweru. Pierwsze pół godziny wypożyczenia jest bezpłatne; jeżeli przedłużymy użytkowanie do godziny, zapłacimy 1 euro; za półtorej godziny już 3 euro, a za 10 godzin aż 71 euro - tak więc system jest mocno ukierunkowany na krótkie, codzienne podróże.

Niestety, 20000 rowerów wydaje się wciąż nie wystarczać paryżanom i czasem przypinają oni rower do stacji dodatkowym, prywatnym łańcuchem, aby zastać go na miejscu, kiedy znów będą chcieli go użyć. Jest to nielegalne i każdy, kto znajdzie taki łańcuch, może go przepiłować.

Richard Daley

Na Velib wsiada Richard Daley, burmistrz Chicago, podczas wizyty w Paryżu - czy jego miasto będzie następne?

30.07.2008

Duchy rowerów

Biały rower

Choć w Europie na jeden rok utraty życia z powodu wypadków na rowerze przypada 20 lat uzyskane dzięki lepszemu zdrowiu wśród rowerzystów, wypadków wciąż jest zbyt wiele. Aby upamiętnić rowerzystów-ofiary wypadków, w kolejnych miastach pojawiają się duchy rowerów.

Duch roweru jest pomalowany na biało i przypięty do znaku drogowego w pobliżu miejsca wypadku wraz ze skromną plakietką. Są pamiątkami tragedii, które miały miejsce na anonimowych skrzyżowaniach i cichym wsparciem prawa do bezpiecznego poruszania się przez rowerzystów.

Czytaj więcej 29.06.2008

Masdar: Naftowe królestwo przygotowuje się na czasy po ropie

Dziś Katar to kraj, gdzie beznzyna jest tania, recycling praktycznie nieznany, nieomalże nie ma publicznego transportu, a mieszkańcy poruszają się pomiędzy klimatyzowanymi apartamentami a klimatyzowanymi galeriami handlowymi, oświetlonymi 24 godziny na dobę.

Jednak liderzy regionu znają relacje między energią a pieniędzmi. Wiedzą (zapewne dokładniej niż my), że zasoby ropy, na której sprzedaży polegają, się kurczą - dlatego pompują naftowe pieniądze w technologie wobec ropy alternatywne.

Masdar - eksperymentalne, 'węglowo neutralne' miasto rosnące nieopodal stolicy Kataru, Abu Dhabi, to część planu władz tego kraju, aby utrzymać pozycję kraju eksportującego energię wtedy, gdy ropa już się skończy.


Elektrownia solarna w budowie

W mieście Masdar, budowanym od zera dla ponad 600 tysięcy mieszkańców, mimo nadmiaru ropy, energia będzie pochodzić ze słońca, a samochodów nie będzie wcale. Zaprojektowane przez sir Normana Fostera, będzie mieściło między innymi satelicki kampus Massachusetts Institute of Technology, a także park badawczy Imperial College London. Już teraz król Abdullah dał badaczom z Uniwersytetu Stanforda 25 milionów dolarów na opracowanie metod pozyskiwania energii słonecznej przy kosztach konkurencyjnych wobec węgla a badaczom z Berkeley 8 milionów na poszukiwanie bardziej ekologicznych metod produkcji betonu. Kolejne kontrakty badawcze są w drodze.

Kapsuła PRT

Jednym z większych wyzwań projektu Masdar jest niewątpliwie komunikacja miejska. Z temperaturami w dzień przekraczającymi 40 stopni, rower nie byłyby najlepszą opcją. Masdar ma oprzeć swój system na połączeniu lekkiej kolei miejskiej z osobistym szybkim transportem (personal rapid transport), łączącym wygodę prywatnego samochodu z centralnym sterowaniem możliwym w komunikacji zbiorowej. Wygodne kapsuły PRT będą ruszać tylko wtedy, kiedy nie będzie zagrożenia utknięciem w korku.

10.05.2008

EDbS w Estonii: 10000 kroków dla zdrowego miasta

Tartu

Rozpoczęcie akcji. Zastępca burmistrza Margus Hanson zaraz rozda pedometry. Fot. Lilian Lukka

22 września 2007, w Dzień bez Samochodu, 76 nałogowych samochodziarzy, w tym zastępca burmistrza, dostało pedometry (krokomierze) i zobowiązało się, że przez najbliższe trzy miesiące będzie chodzić co najmniej 10000 kroków dziennie. Tylko jeden uczestnik nie wykonał normy!

Czytaj więcej 10.04.2008

<< Początek < Poprzednie [1 / 2] Następne > Koniec >>

Przekaż 1%

Zachęcamy do przekazania 1% swojego podatku na kampanię "Miasto w Ruchu" - Fundacja Instytut Spraw Obywatelskich, KRS: 0000191928